rejs majowka zeglarska mazury 2019

Relacja z żeglarskiej majówki na Mazurach 2019 – wiele się działo…

Zapraszamy do przeczytania relacji z żeglarskiej majówki na Mazurach zorganizowanej przez naszą Szkołę Żeglarstwa PuntoVita w 2019 r. Wiele przygód i atrakcji czekało uczestników tej imprezy. Zresztą – sami zobaczcie!

Sobota, 27.04.2019

Kwiecień plecień, bo przeplata – na pewno znacie to przysłowie. Właśnie ono wydaje mi się najbardziej trafnie opisując pogodę, jaką przywitały nas Mazury w naszym debiutanckim rejsie tego sezonu. Rankiem pierwszego dnia, w sobotę, kiedy jeszcze w naszym porcie w Wilkasach nie było żywej duszy, zza chmur wyszło piękne słońce. Zapowiadał się wspaniały początek majówkowej wyprawy. Prognoza zapowiadała znaczne ochłodzenie od środy, więc ten ciepły poranek tym bardziej wydał nam się miłym gestem ze strony natury.

Słońce powoli przesuwało się po niebie, tymczasem w porcie coraz wyraźniej dało się słyszeć wesołą, żeglarską krzątaninę. Sternicy nie mogąc się doczekać przyjazdu uczestników i rozpoczęcia przygody, oglądali z uwagą swoje jachty, sprawdzając, czy są gotowe do rejsu. Robiło się coraz goręcej – słońce prażyło niemiłosiernie jak na tę porę roku. Panowała taka duchota, że niektórzy zaczęli żałować, że poskąpili miejsca w plecaku i nie zapakowali szortów…

Dołącz do Szkoły Żeglarstwa PuntoVita Najbardziej polecane obozy, kursy, rejsy oraz szkolenia żeglarskie dla młodzieży, dzieci i dorosłych na Mazurach, Bałtyku, Atlantyku, w Chorwacji oraz Hiszpanii. Oferta żeglarska 2020 → Zarezerwuj do 31.01.2020 i odbierz 10% rabatu w ofercie First Minute
na wszystkie terminy!!!

Czyżby zanosiło się na burzę?

Kiedy tylko wszystkie załogi były w komplecie, po krótkiej inauguracji Ekspedycji przez Kierownika, poszliśmy szybko na zakupy do pobliskiego sklepu, aby zaopatrzyć się w prowiant na najbliższe dwa dni. Jeżeli nigdy dotąd nie byliście na mazurskim rejsie, musicie wiedzieć, że zrobienie zakupów w tutejszym hipermarkecie w sobotę to nie przelewki. W soboty zazwyczaj jest zmiana czarteru, co oznacza, że wiele osób zaczyna tego dnia rejs, a w związku z tym okoliczne sklepy są oblegane przez tłumy wygłodniałych żeglarzy, którzy potrafią ogołocić wszystkie półki w niesłychanym tempie.

Na szczęście my znamy już wszystkie mazurskie Biedronki jak własną kieszeń i wiemy jak przetrwać to szaleństwo, więc bardzo sprawnie uzupełniliśmy zaopatrzenie i mogliśmy nareszcie ruszać w rejs! Wszystkie cztery jachty naszej floty pożeglowały w kierunku południowym. Ten pierwszy przelot przebiegł łagodnie – wiał lekki wiatr z baksztagu, były więc idealne warunki do tego, by osoby, które pierwszy raz wsiadły na jacht, nauczyły się podstaw prowadzenia żaglówki, a dla tych bardziej doświadczonych żeglarzy – by przypomnieć sobie przyjemność żeglowania.

Wieczorem zacumowaliśmy w Porcie Jagodne, gdzie rozpaliliśmy pierwsze w tym sezonie ognisko!

ognisko port jagodne

Najbliższa żeglarska majówka będzie przemierzać trasę: Giżycko – Mikołajki – Ryn.

Dołącz do żeglarskiej majówki na Mazurach 2020. Zapraszamy do załogi!

Niedziela, 28.04.2019

Poprzedniego dnia burza ostatecznie nie przyszła. Spadło na nas z nieba kilka kropel deszczu, jednak bliskie spotkanie z ulewą czekało nas dopiero niedzielnym popołudniem. Czujni na wszelkie oznaki zmian pogody wypłynęliśmy rankiem z portu i skierowaliśmy dzioby w kierunku kanałów prowadzących na jeziora południowej części szlaku WJM.

Przed złożeniem masztów załogi szkolące się wykorzystały sprzyjający wiatr, aby ćwiczyć zwroty. Około południa zatrzymaliśmy się w porcie Zielony Gaj na jeziorze Kotek i zjedliśmy wcześniejszy obiad, by zaraz potem ruszyć w dalszą drogę do Rynu.

Już na jeziorze Ryńskim wiatr zaczął słabnąć. „Cisza przed burzą” – to kolejne powiedzenie, które często się sprawdza. Bez wiatru ciężko jest żeglować, a stanie na jeziorze w deszczu z postawionymi żaglami nie ma sensu nawet dla największych fanatyków jachtingu, uruchomiliśmy więc silniki i popędziliśmy ile koni w stronę portu.

Kilka niegroźnych kropel spadło na nas, kiedy już cumowaliśmy w miejskiej marinie. Tego dnia niestety nie wypłynęliśmy już więcej na manewry, ponieważ burza cały czas krążyła w okolicy i straszyła odległymi grzmotami. Wykorzystaliśmy jednak ten czas na podszkolenie teorii, którą również trzeba zdać podczas egzaminu na patent Żeglarza Jachtowego.

W trakcie żeglarskiej majówki na Mazurach w roku 2020 będzie można ukończyć szkolenie i zdać egzamin również na Sternika Motorowodnego.

mazury maj 2019

Poniedziałek 29.04.2019

W poniedziałek znowu przywitało nas rankiem piękne słońce. Całe przedpołudnie spędziliśmy doskonaląc manewry na jeziorze Ryńskim, a turystyczna załoga jednego z naszych jachtów, „ORP Dżesika”, popłynęła zażyć kąpieli przy wyspie. W międzyczasie dobrze się bawili oglądając miny zdumionych żeglarzy przepływających obok, którzy dostrzegli ich oryginalny, własnoręcznie wykonany galion.

Marina w Rynie jest dobrym terenem do ćwiczenia manewrów portowych, dlatego załoga Żółtka, jachtu z najbardziej wymagającym silnikiem, uparcie trenowała podchodzenie i odchodzenie od kei aż do obiadu. Po obiedzie przyszedł czas na kolejny przelot: popłynęliśmy na noc do tajemnej „Azteckiej Zatoki”, jak ją nazywamy. Jest to jedno z naszych ulubionych miejsc na mapie Mazur. Niewielu żeglarzy zapuszcza się aż na sam jej koniec, a szkoda, bo jest to wyśmienite miejsce na urządzenie ogniska!

Wtorek, 30.04.2019

Dzień zaczął się zdecydowanie zabawnie dla załogi Żółtka. Nikt nie spodziewał się, że najbardziej żółty jacht z całej floty wyjdzie bez problemu z ciasnej i płytkiej zatoczki. Nikt jednak chyba nie przewidział, że po kilku minutach manewrowania w pocie czoła w celu wydostania się z szuwarów, silnik w studzience westchnie żałośnie i zatrzyma się na linie kotwicznej stojącego obok jachtu kierownika wyprawy. Niestety, w sytuacji, gdzie dwa jachty stoją w gęstych zaroślach, oba bez kotwicy, nic więcej nie dało się zrobić bez pomocy sąsiadów!

mazury majowka swit

Trzeba było grzecznie zapukać w ich nadbudówkę, przeprosić za przerwanie im śniadania i poinformować o niewesołej nowinie zerwania im kotwicy. Na szczęście sytuacja nie była aż tak poważna jak może się wydawać – wszyscy zachowali zimną krew i uśmiechy na twarzach. Choć może nie należy się tym zbytnio chwalić, to jednak nie była to pierwsza lina wkręcona w śrubę silnika przez naszych doświadczonych sterników, więc i tym razem świetnie sobie poradziliśmy – można powiedzieć: standardowa procedura. 😉

Również odcięta kotwica została wyłowiona i zwrócona właścicielom. Po tej porannej rozgrzewce wypłynęliśmy w stronę Mikołajek. Postoje na dziko mają to do siebie, że wzbudzają we wszystkich chęć porządnego wykąpania się – najlepiej w Tropikanie, czyli w parku wodnym w hotelu Gołębiewskim! Reszta dnia upłynęła spokojnie na przebywaniu trasy i manewrach. Słońce znowu grzało niemiłosiernie i znowu część z nas pożałowała niezabrania z domu szortów… W Mikołajkach, po zasłużonym obiedzie i prysznicu, wybraliśmy się na wycieczkę po mieście i do sklepu, aby uzupełnić zapasy.

To piękne miasteczko odwiedzimy ponownie podczas tegorocznej żeglarskiej majówki na Mazurach.

Środa 01.05.2019

port stare sadyNastępnego dnia prognoza pogody zaczęła się niestety sprawdzać – wieczorem ochłodziło się znacząco, jednak wcześniej przez cały dzień słońce świeciło na bezchmurnym niebie.

Obiad i noc spędziliśmy w uroczym porcie w Starych Sadach, kolejnym z naszych ulubionych miejscówek na Mazurach.

Można tam zdrzemnąć się na leżaku odpoczywając po trudach żeglugi lub zrelaksować się na hamaku.

Czwartek 02.05.2019

W nocy było tak zimno, że ogrzewanie jachtowe musiało być włączone całą noc, co znacząco uszczupliło nasze zapasy ropy.

Po szybkich obliczeniach doszliśmy zgodnie do wniosku, że nie mamy na tyle paliwa, by grzać się wygodnie przez kolejną noc, a w okolicy portu, do którego planowaliśmy dopłynąć wieczorem, nie ma ani jednej stacji benzynowej.

Wobec tego dwoje śmiałków podjęło się niełatwego zadania pro publico bono pojechania rowerami w deszczu do Mikołajek i przywiezienia 10l ropy do webasto.

Po tym bohaterskim poranku przeprawiliśmy się z powrotem na północną część kanałów aż do portu Jagodne, gdzie spędziliśmy zimną noc w naszych ciepłych, ogrzanych brawurowo zdobytą ropą jachtach.

port jagodne

Piątek, 03.05.2019

W piątek rano, w dzień egzaminu, bez chwili zwłoki wyruszyliśmy w stronę Wilkas. Szkolący się spędzili przedpołudnie na dopracowywaniu manewrów potrzebnych do zdania egzaminu na patent Żeglarza Jachtowego. Na niebie widać było chmury, które zwiastowały burzę budującą się na północy.

Byliśmy jednak spokojni – w okolicy Giżycka pogoda zapowiadała się stabilnie, a wczesnym popołudniem, kiedy już mieliśmy cumować w porcie, wyszło piękne słońce i tuż nad naszymi głowami dojrzeliśmy orła cień (choć, mówiąc precyzyjnie, był to bielik, a bieliki nie są w gruncie rzeczy orłami)!

Ponoć okolicy jeziora Niegocin nadal wiele z tych ptaków ma swoje gniazda. Po obiedzie nowi adepci sztuki żeglarskiej ruszyli na egzamin, a pozostali członkowie wyprawy poszli wygrzać się na basenie w Wilkasach.

Najmłodsi żeglarze, którzy brali udział w Ekspedycji, zostali w porcie i zajęli się tworzeniem dyplomów gratulacyjnych dla swoich rodziców, o których powodzenie na egzaminie ani chwili się nie martwili! Ostatni wieczór upłynął nam spokojnie.

Sobota 04.05.2019

kojaW dniu powrotu do domu żegnało nas piękne, mazurskie słońce. Przez cały wyjazd pogoda była lepsza niż zapowiadały prognozy, ale mimo to mieliśmy wszystkiego po trochu: trochę zimy, zziębniętych dłoni, ogrzewania się kubkiem herbaty, trochę lata i upałów, ale przede wszystkim: dużo wiatru! Od siebie jeszcze dodam, że była to z pewnością najspokojniejsza żeglarska wyprawa w moim życiu – i chwała jej za to! Już nie mogę doczekać się kolejnych!

Kolejna żeglarska majówka będzie przemierzać podobną trasę: Giżycko – Mikołajki – Ryn. Zapraszamy do załogi! Dołącz do żeglarskiej majówki na Mazurach 2020. W tym roku oprócz egzaminu na patent Żeglarza Jachtowego, w trakcie rejsu można również ukończyć szkolenie żeglarskie i zdać egzamin na Sternika Motorowodnego.

Print Friendly, PDF & Email
rejsy, szkolenia i obozy żeglarskie Puntovita

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podane przez Ciebie podczas zamieszczania komentarza dane osobowe w postaci podpisu (imienia i nazwiska lub identyfikatora internetowego) i adresu e-mail będą przetwarzane przez Administratora Danych Osobowych, którym jest Justyna Stępka, prowadząca działalność gospodarczą pod firmą Szkoła Żeglarstwa – PuntoVita mgr Justyna Stępka, dane kontaktowe: https://puntovita.pl/kontakt/. Podanie ww. danych osobowych służy umożliwieniu odczytów komentarzy i umożliwieniu udzielania odpowiedzi na komentarze. Dane te będą przetwarzane do momentu cofnięcia zgody. Podstawę przetwarzania stanowi Twoja dobrowolna zgoda. Przysługuje Ci prawo do: żądania dostępu do danych, żądania ich sprostowania, żądania usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz przenoszenia danych. Podanie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale konieczne do zamieszczenia komentarza. Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych znajduje się w dokumencie Polityka Prywatności. Zapoznanie się z Polityką Prywatności stanowi Twój obowiązek przed zamieszczeniem komentarza.